Koronawirus. Jak żyć?

Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić. – Mały Książę

Pandemia koronawirusa ogłoszona przez WHO obejmuje już 199 krajów.

Liczba zakażonych koronawirusem na świecie przekroczyła 735 tysięcy.

Ile podobnych informacji przyswajasz każdego dnia?

Ile razy zastanawiałeś się czy koronawirus nie wydostał się przypadkiem z chińskiego laboratorium lub czy nie jest bronią biologiczną wycelowaną w człowieka?

A jakie to właściwie ma znaczenie?

Przypomnę tylko, że jeszcze niedawno płonęły lasy Amazonii, a informacje na ten temat mogliśmy znaleźć na pierwszych stronach gazet. ,,Nasz dom płonie. Dosłownie. Amazonia, która produkuje 20 procent naszego tlenu jest trawiona przez pożary.”

Płonęła też Australia. Pożar strawił miliony hektarów ziemi i prawie miliard zwierząt! Globalne ocieplenie wywołane działaniami człowieka wpływa na intensywność pożarów. Przyczyniłam się do tego ja, Ty i każdy z nas.

Jednak nie tylko Amazonia i Australia stoją w ogniu. Płonie też Angola i Kongo. Ale o tym już nie pamiętamy.

Staliśmy się egoistyczni. Interesuje nas tylko czubek własnego nosa i dlatego też, nasze pokolenie w większości nie chce mieć dzieci. Nie chcemy oddawać lat naszego cennego życia. Pytanie, jak to życie będzie wyglądać za kilka, kilkadziesiąt lat? Może, Ziemia próbuje pokazać nam, że tylko MY jesteśmy jedynym powodem, który ją uśmierca? Paradoks, ponieważ jedyną istotą, która nie przeżyje pożarów i ociepleń klimatu będzie człowiek, gdy ziemia, w końcu go wytępi. Siejącego zamęt i śmierć, pasożyta.

Ziemia w końcu odżywa ,podczas gdy my siedzimy w domach zamknięci w swoich klatkach. W Chinach od lat powietrze nie było tak czyste, a po Weneckich kanałach pływają łabędzie.

Jedno jest pewne. Świat, który znaliśmy nagle zniknął. Dzięki temu jesteśmy w stanie uświadomić sobie, jak cenne było to, co do tej pory postrzegaliśmy jako oczywiste. Rutynową codzienność, która była nam dana.

Czy jest w życiu coś ważniejszego niż miłość, rodzina i zdrowie?

Nagle okazuje się, że zamknięci pośród czterech ścian nie wiemy o czym ze sobą rozmawiać i uświadamiamy sobie, że więcej nas dzieli niż łączy, a naszym jedynym, ,,prawdziwym” przyjacielem, który zna nasze najbardziej wstydliwe sekrety i drugie oblicze – jest kawałek metalu w dłoni.

Życie w pośpiechu, bez uczuć, bez słów. Jeden dzień, niczym nie różniący się od kolejnego.

Może teraz, gdy ulice świecą pustką znajdziemy czas dla najbliższych i dostrzeżemy to, co w życiu jest naprawdę ważne i w końcu nauczymy się oddychać pełną piersią?

Odżywiajmy się zdrowo, karmmy nasze wnętrze tym co wartościowe. Nie dajmy się oswoić władzy i mediom, które starają się kreować naszą rzeczywistość. Bądźmy odpowiedzialni za nasze czyny. I miejmy świadomość tego, że każdy wybór, każda rzecz, na którą się decydujemy ma swoje odzwierciedlenie w przyszłości.

Życie jest za krótkie by cały czas przejmować się tym co dzieje się dookoła. Pośród tego wszystkiego, trzeba jeszcze po prostu żyć.

Pamiętaj jednak, że jesteś gościem. Tu – na Ziemi.

Like and Share

6 thoughts on “Koronawirus. Jak żyć?

  1. lekkieslowa.wordpress.com Reply

    Myślę, że decyzja o nieposiadaniu dzieci nie zawsze musi być egoistyczna. Wręcz przeciwnie – być może nie chcemy skazywać kolejnych pokoleń na to samo, na my zostaliśmy skazani…

    • lukrify Post authorReply

      Zdecydowanie tak, myślę że powodów jest tyle ile osób, które decydują się na nieposiadanie dzieci:)

Leave a Reply

Your email address will not be published.